poniedziałek, 8 października 2012

pożółkłe listy do m

zresetujmy razem noc
nie bójmy się jej spojrzeć w oczy
jaśniejące srebrem
oślepiającym
odpowiem dziś na wszystkie twoje pytania
bez skrępowania
perwersyjnie obnażaj mnie z prawdy
odsłaniaj
karta po karcie
obieraj mnie z łusek
niczym złotą rybkę
co próbuje się zakrztusić powietrzem
oddychaj razem ze mną
zsynchronizuj się
tak delikatnie
tak subtelnie
oddychaj razem ze mną
minuta po minucie
pamiętasz nasze zabawy sprzed lat?
pamiętasz ten dreszcz
jaki przebiegał po twoim ciele?
pamiętasz smak pomarańczy
z moich ust?
dotknij mnie
raz jeszcze
dotknij
tak jak dawniej
ogrzej
tylko jednym dotykiem
zanurz się we mnie
ponownie

---

fantastiko
plastiko
czy potrzebowałam tych kilku lat by zapomnieć?
czy potrzebowałam tych kilku lat by przypomnieć sobie kim byłeś?
zechciej mnie zrozumieć
odgadnij moje myśli...

sobota, 22 września 2012

guilty

ucichły łzy
spływając bezszelestnie
po twojej twarzy
stało się!
znów jesteś sama
znów zapłakana
nie proś o więcej
bo więcej
nie mogę ci dać
nie mów że życie straciło sens
bo sens odebrałaś
mu sama
powiedz!
jak to jest?
kiedy kłamać nie możesz przestać
powiedz!
jak czuje się on?
ten
najważniejszy
najpiękniejszy
najlepszy
powiedz!
jak to jest?
dawać i odbierać nadzieję
nie płacz mi w twarz
nie chcę cię znać

---

słońce grzeje z całych sił
noc chłodzi blaskiem książyca
a ja chodzę boso po parku
i śnię o tobie

środa, 5 września 2012

poranek

obudziłam się dziś zbyt późno
w zaspanych oczach
prześlizgnęły się zamazane obrazy
ktoś próbował mnie pocałować
ktoś szarpał za rękaw
to nie ty
to pies domagał się spaceru
serce i umysł
jeszcze na spowolnionych obrotach
cicho dygotały
w swoich komorach
powolnym krokiem
kocim grzbietem
dzikim krzykiem
ziewnięciem
budzę się z ciebie
ze snu niedorzecznie nieprzyzwoitego
i kocham na nowo
wdzierające się
przez okno
promienie słońca
obudziłam się dziś zbyt późno
ale co z tego?

---

zabić wszystkich
zniszczyć
pogrzebać
zapomnieć

piątek, 31 sierpnia 2012

czekanie

słońce schowało dziś swoje promienie
a wraz z nimi mój uśmiech
nie ma cię obok
nie mam siły
na sztuczne uczucia
gdy tęsknię
robię to z całej siły
kiedy tęsknię
chcę żebyś to wiedział
bo kiedy kocham
to bezsprzecznie
nie ma cię tu
zniknąłeś jak słońce
przepadło za pierzem chmur
ktoś dokleja mi fałszywą twarz
ktoś podnosi kąciki ust
czas wlecze się zbyt wolno
boli
patrzenie na wskazówki
zamykam oczy
nie patrzę
myślę
płaczę
rozpaczam
usycham
więdnę
kiedy znowu mnie napoisz?
kiedy znów sprawisz że się uśmiechnę?
kiedy znów staniesz się powodem
miłości?

---

czujesz ten chłód?
widzisz jak spadają liście?
jesień sączy się do mojego serca
powoli

środa, 22 sierpnia 2012

po stokroć radość

to nieprawda że zapomniałam jak się kocha
ciebie
tego, którego poznałam przed laty
to nieprawda że zapomniałam jak biło moje serce
dla ciebie
tego, o ciepłym spojrzeniu
to nieprawda że zapomniałam co do mnie mówiłeś
ty
taki beztroski
to nieprawda że oszukiwałam sama siebie
przez ciebie
tego idealnego
przecież to nieprawda
miłość wciąż mieszka razem z nami
a ty wciąż sprawiasz
że chcę oddać ci wszystko
te niewypowiedziane słowa
zawisły gdzieś między nami
i wciąż nie mam odwagi by cię pocałować
gdy jesteś tak blisko
to nieprawda że czas wszystko zmienia
ten
który nie chce się zatrzymać

---

czy ta euforia kiedyś się skończy?
a gdy zniknie ostatecznie
zażądam od ciebie podwójną porcję

wtorek, 21 sierpnia 2012

call my name

nigdy nie przepraszałam za miłość do ciebie
nigdy nie powiedziałam jej do widzenia
i gdy nagle pojawiasz się ty
chcę znów mówić
że jesteś tym jedynym
zapisałam w sercu twoje imię
ukryłam myśli gdzieś daleko
nie zdradzę przed tobą mych marzeń
i choć czuję twój zapach
czuję ciepło
to samo
które kiedyś rozgrzewało
moje usta
i choć jesteś tak blisko
dotykasz
a ja drżę
to ta sama rozkosz
chcę wykrzyczeć jak bardzo uwielbiam twoje oczy
chcę wykrzyczeć
że twój uśmiech
jest lekiem na całe zło
chcę się przyznać
ponownie
że to szaleństwo
nazywa się miłość

---

zegary właśnie zawróciły
czas stał się sprzymierzeńcem
radość, euforia, dzikość
było tak blisko...
KLIK

niedziela, 19 sierpnia 2012

za mało czasu

i stało się
nie musiała długo prosić
otoczona zapachem jego skóry
zamknęła oczy
poczuła go wszystkimi zmysłam
nie miała dość
delikatności jego dotyku
pragnęła więcej i mocniej
w rytmie
zsynchronizowanych oddechów
zatapiali się w sobie
rozgrzani jak wosk
i tak bardzo niegrzeczni

---

totalna nierzeczywistość
czy to był sen?