piątek, 7 maja 2010

łóżkowe gry

pobawmy się dziś w skojarzenia
zagrajmy razem w tę grę
którą tak bardzo uwielbiasz

spraw bym pozostała sama
spraw by zabrakło mi słów

dziś usiądę ci na kolanach
i przytulę się do twojej twarzy
jak zwykliśmy to robić dawno temu

powinieneś teraz powiedzieć jak bardzo mnie kochasz
i jak bardzo tęskniłeś nie widząc mnie przez 5 minut

czujesz, jak bardzo jesteśmy na siebie skazani?

słońce wdziera się już przez okno
tak trudno rozstać się z ciepłem
twojego ciała
tak trudno opuścić rozżarzone miłością łóżko
rozdzielmy pożądanie na pół

mijają dnie i godziny
otwieram oczy
choć wcale tego nie chcę

pozostał tylko zapach
twej skóry
i słów
tak gorących jak sam ty
wymarzony
wyśniony
idealny

śpię znów sama

czwartek, 6 maja 2010

telefon do boga

znów oglądam się wstecz
wypatruję tego czego wcześniej nie widziałam
wydaje mi się
że świat zwariował
i przestał się kręcić
a może kręci się zbyt szybko
wraz ze światem i jak kręcę się wokół siebie

słyszę że gdzieś dzwoni telefon
czy to znowu ty?
próbujesz wywrócić mnie z równowagi

moje oczy nigdy nie płonęły tak mocno
rozpala je ogień złości
na to wszystko co mnie otacza
gdybym mogła
uśmierciłabym czas
rzuciła kamieniem w szybę
za którą siedzi bóg

chciałabym z nim porozmawiać
czy masz do niego numer?
podaj mi słuchawkę!

słuchaj! dlaczego wybrałeś dla mnie tak marny los?!
dlaczego karzesz mi wybierać
dlaczego stoję tu
pośrodku
między mną
zło i dobro
za rękaw ciągnie mnie lucyfer
zapraszając do ognistego pokoju

lecz co z drugiej strony
sam wiesz
wysyłając po mnie aniołów

mam dość!
zapachu piór białych wysłanników
mam dość!
gorąca piekieł

słuchaj! dlaczego toczysz ze mną pokerową grę?!
dlaczego w talii same jokery?

dość!
rzucam słuchawką
rzucam kamieniem
choć nie wiem
czy trafię...

sen idealny

Dzisiejsza noc warta jest opisania jej tutaj. Dlaczego? Ano dlatego, że miałam sen idealny. A jaki to jest sen idealny? Ano taki, który chciałbyś aby się spełnił, ale wiesz że to niemożliwe, jednak mimo wszystko przyjemnie jest właśnie tak śnić. Chyba wiecie o co mi chodzi, prawda?;)
Śniły mi się idealne zaręczyny(choć to już dawno za mną;)), wyprawa kabrioletem w nieznane, śnił mi się on, śniły mi się lata 80'te, śniła mi się wielka balowa suknia i obcisły garnitur, śnił mi się uroczy uśmiech i taka młodzieńcza lekkość, śniła mi się jego urocza nieporadność. Śniłam o drogach Ameryki przemierzanych różowych kadilakiem wraz z nim u mojego boku. Śniła mi się młodość, radość, wolność i wysokie obcasy.
Miło było śnić właśnie o tym wszystkim, aż bałam się otworzyć oczy, by nie zgubić tych marzeń. Sen idealny to taki który warto spisać, to taki o którym warto komuś opowiedzieć. Tak też zrobiłam. Aha no i jeszcze, z moim snem idealnym kojarzą mi się dwie rzeczy, przede wszystkim z tym, a raczej z NIM, właśnie takim, nie obecnym, ale tamtym, a druga to TA.

środa, 5 maja 2010

bo w tych oczach jest magia...

zaczaruj mnie tymi oczyma
rzuć na mnie urok
zrób ze mnie księżniczkę w balowej sukni
uczyń ze mnie marzenie
spełnione niespełnienie
zamknij mnie w swym zamku w wierzy
niech strzeże mnie smok
ten najbardziej ognisty z ognistych

całuj mnie co noc
i odpędzaj koszmary
otul mnie mocą najsilniejszą

zaczaruj!znów i kolejny raz

stań teraz obok mnie
marzenie
tysiąca marzeń

nie skreślę cię z listy
oczekiwań
uśmiechnę się do losu
by zesłał mi ciebie

księcia wyimaginowanego w mej wyobraźni
żarty?
tak!

ty jesteś prawdziwszy niż
prawdziwe zło wcielone
rozpalasz żarem
każde ciało niecielesne

żarzysz się już sam
pozwól ugaszę płomień

zaczaruj już ostatni raz
raz
na zawsze
prawdziwie


zdjęcie na dziś... bo nie mogę przestać się na nie gapić... ;)

wtorek, 4 maja 2010

muzyczne wspominajki

Tak się składa, że nadszedł czas na kolejne podsumowania muzyczne. W moim życiu muzyka odgrywa jedną z głównych ról, towarzyszy mi wszędzie tam gdzie może, uwielbiam jej słuchać kiedy prowadzę samochód, lubię jej słuchać kiedy pracuję, słucham jej nawet teraz kiedy to piszę. Jak zdążyliście zauważyć, moim ulubionym gatunkiem muzycznym jest rock i metal, oraz wszystkie jego odmiany, lubię też inne gatunki muzyczne, ale te wymienione są mi najbliższe i najulubieńsze:D dlatego dzisiaj coś na ten temat.
Tak się składa, że muzyka towarzyszy mi od wczesnego dzieciństwa, zwłaszcza ta rockowo-metalowa. Tak więc dzisiaj zaprezentuję Wam moją listę utworów, które kojarzę z najwcześniejszym dzieciństwem i ogólnie etapem kiedy nie potrafiłam się jeszcze poprawnie wysłowić;)
Na pierwszy ognień rzucam Megadeth dlatego, że był on wczorajszą gwiazdą mojego bloga:D, utwór, który najbardziej kojarzę to ten KLIK specjalnie wyszukałam filmik bez teledysku, a z okładką, którą dokładnie pamiętam, to oczywiście były czasy wciągających się kaset :D
Kolejny bardzo znany i lubiny przeze mnie utwór to ten KLIK oczywiście Iron Maiden, bo kto inny;) I żeby nie było, mam również koszulkę z tym samym obrazkiem co na okładce i wielki, przeolbrzymi plakat z Eddie'm :D
Następny będzie Danzig i ten utwór KLIK bo znam go na pamięć, bo będąc małą dziewczynką śpiewałam go z playback'u :D tak tak byłam Glenem Danzigiem haha :D
Kolejny to Queen, oj mam ogromny sentyment do tego utworu KLIK, tak wiem powtarzam się ale uwielbiam Queen i pamiętam doskonale zbiór kaset z ich utworami...
Potem narodziła się miłość do The Cure i tego utworu KLIK
Nie mogę zapomnieć też o Metallice i tym utworze KLIK to przez nich miałam parcie żeby nauczyć się gry na gitarze:D
Następny utwór który bez problemu mogę zacytować... Black Sabbath i to KLIK

To tyle, choć wiem że to mało, ale nie mogę wypisać wszystkiego w jednym poście, o czym będę pisać później, hmmm? ;)
\m/

poniedziałek, 3 maja 2010

paranoja

kolejne niedokończone opowiadanie
składam w całość
nieskończoną
bajeczną

usiłuję zbudować most
taki łączący
nie dzielący
tam
na środku
będziemy siedzieć i patrzeć
na własne twarze bez twarzy

bezimienne
puste i szare
bez wyrazu
znużone codziennością

chciałabym rzucić się w otchłań
roztaczającą się poniżej nas
ale nie chcę
skakać z mostu
nie chcę pobrudzić mojej nowej sukienki

kolejna kawa
w peerelowskiej szklance
w koszyczku z wikliny

zaćmiła mi umysł
i zaproponowała wymianę zdań
niepojętych
bezsprzecznych
głupich
tandetnych
obrzydliwych
smutnych

rozbiłam szklankę
bo nie chcę już tych okrutnych wspomnień
jutro będzie następnych wczoraj
upijemy się wódką
nakarmię cię pigułkami
zapomnienia

odurzeni mulistym zapachem rzeki
wskoczymy do niej trzymając się za ręce

obróć się wstecz i zapomnij jak wyglądam
ściągnij ze mnie ubranie
chcę być naga
wypisz mi swoje imię na mej piersi
krwawym tatuażem
będziesz na zawsze na moim ciele

znikniemy w otchłani
tak jak sobie to zaplanowaliśmy

PS. piosenka na dziś KLIK

niedziela, 2 maja 2010

I am the Iron Man!

tak tak tak tak tak tak i jeszcze raz TAK!!!!!!!! bo taka właśnie była moja reakcja kiedy trzymałam wczoraj bilet na Iron Man 2... ekscytacja, po prostu dzika ekscytacja rewelacja! :)
jestem po seansie, ciągle pod wrażeniem i chciałabym zobaczyć to jeszcze raz, bo tak lubię na niego patrzeć... czy to już obsesja, że tak się zachowuję? Hmmm?
nieważne, ważne jest teraz to, jak mam wpłynąć na męża, żeby kupił mi plakat:D hyhyhy
no tak, ale w wielkim skrócie, Iron Man 2 a w zasadzie Tony Stark to nie film o Tonym Starku tylko o Robercie, bo przecież to są dwa identyczne charaktery:D
śmieszne że zauważyłam to dopiero teraz, a nie w pierwszej części, ale nic teraz nie ma znaczenia, nawet to że zapierniczam jak głupi osioł i aż mnie wszystko boli... to nie ma znaczenia! znaczenie ma to że mogłam go zobaczyć na dużym ekranie, tak w zasadzie po raz pierwszy, bo wszystkie inne premiery z nim przelatywały mi koło nosa... teraz sobie tego nie odpuszczę i będę zaliczać każdą premierę z jego udziałem... a tak w ogóle to mógłbyś kiedyś wpaść do Polski, np do Poznania, co by było bliżej:D no ale tak na prawdę to bardziej realny jest Berlin, i tak! mam nadzieję że jeszcze kiedyś się spotkamy i oczarują mnie Twoje brązowe oczy i nieziemski uśmiech!!! ochhhh takkkkkkk! tak tak tak tak!!! TAK!!! :D
bo to właśnie ten plakat Anjax bardzo pragnie mieć... bardzo bardzo. Czy ktoś mnie uszczęśliwi?